… a kiedy jestem w oczekiwaniu, tracę siebie
Oczekiwania są jak pusty dom, w którym umiera dusza.
Osnuwa go wszechogarniający smutek.
Okna — oczy — pustoszeją, tracą światło.
Z każdego kąta wyziera zawód.
Panuje bolesna cisza.
Nic mi się nie należy — raczej wszystko ode mnie zależy.
Wyrzucam z mojego życia oczekiwania.
Przypominam sobie, że zawsze dawałam radę.
Puste miejsce wypełnia siła.
Czuję ją w sobie.
Jestem bardziej świadoma.
Wróciła radość.
Dziękuję Ci
za kolejne lekcje,
za to, że jesteś ze mną każdego dnia.
Kocham.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz